Posty

Wyświetlam posty z etykietą starość

Życiowy tekst o umieraniu

Obraz
Moja Babcia odeszła miesiąc temu. Pierwszego września była już absolutnie gotowa. Nic, tylko wziąć ją za rękę i towarzyszyć aż do bramy. Patrzeć jak jej sylwetka niknie w oddali. A jednocześnie tuż obok pozostaje namacalny ślad, że była. I w pewnym sensie jest nadal. Żyje, choć umarła. Opowiadała mi kiedyś o swojej krewnej, która zasnęła na wieki siedząc sobie na ławce w ogrodzie, z głową wspartą na ramieniu syna. Był miły słoneczny dzień, siedzieli razem w milczeniu i w pewnym momencie syn zorientował się, że jej już tam nie ma. Odeszła. Od innej kobiety słyszałam też historię śmierci jej babci. Pewnego dnia powiedziała: „Czuję, że dziś umrę. Przynieś mi kiełbasy, mam straszną ochotę na kiełbasę”. Siadła sobie na ogrodowej huśtawce, a że była drobna, nogi jej lekko dyndały gdy zajadała tę kiełbasę ze smakiem. I tak właśnie odeszła. Na ławce w promieniach słońca, z niedojedzonym pętkiem w dłoni i lekkim uśmiechem na ustach. Rozmowy o umieraniu były ważnym elementem mojego wspólne...
Obraz
# MojaBabcia     - Tak pijemy tą herbatę jak kielicha. - zaśmiała się Babcia. Stuknęłyśmy się więc filiżankami siedząc na jej łóżku. - 100 lat moja wnuczko! - A życzysz mi tyle? - spytałam prowokacyjnie. Babcia namyśliła się, po czym omiotła dłonią pokój i spytała: - A dobrze by ci tu było? Teren jest chyba wystarczający... - Teren mi się podoba, ale nie wiem jaka będzie opieka na tym terenie za kilkadziesiąt lat. - roześmiałam się. - Tu będziesz miała apa... apa... - Apartament? - Nie, no wiesz... tu będzie takie stanowisko obserwacji chorego... - Babcia wskazała ścianę nad ludwikowską komodą. - Wiesz, te urządzenia, które wysyłają sygnały tu i tam i wszyscy wiedzą co się dzieje z... z... - A ty byś chciała mieć tu taką aparaturę? Babcia skrzywiła się tak bardzo, że przez chwilę wyglądała zupełnie jak nie ona. - Nie bardzo.