Posty

Pieśń Mistrza Zen

Obraz
Dziś przed snem Mistrz Zen śpiewał tak: "Choć nie umiem się wysłowić I czekamy I na przedmiot My możemy cię wysłowić Choć nie umiem się wysłowić I czekamy I na przedmiot Czas najlepszy Czas najlepszy Nie będziemy cię wysławiać Czas najlepszy Czas najlepszy"

“Because I'm the Mother, That's Why!”

Obraz
“Because I'm the Mother, That's Why!” Kubek z takim napisem chcieli mi podarować przyjaciele, ale… gdy wrócili do sklepu by go kupić, już go nie było – jedyny egzemplarz dostanie ktoś inny. Czuję się jednak obdarowana i na swój sposób posiadam go w mojej kolekcji. Mogę napić się herbaty w wirtualnym kubku – nie każdy ma takie szczęście. Wczoraj rano pojechałam pociągiem poprowadzić szkolenie dla trzydziestu osób pracujących w szkołach na stanowiskach dyrektorskich, pedagogicznych i psychologicznych. Dwie części po półtorej godziny każda, z przerwą na obiad. Temat trochę mój, a trochę narzucony, ale ok – czułam, że dam sobie radę. Jadąc ze zdziwieniem odkryłam, że nie boję się już tych ważnych, eleganckich pań, które przywykły do tego, że na co dzień to one uczą i to ich się słucha. Nie boję się już ich ocen, nie boję się też wizytatorek, które przyglądają się mojej pracy. Nikt nie uczył mnie jak projektować i prowadzić warsztaty, bazuję na własnych obserwacja...

Myślałam, że hoduję tylko mech

Obraz
Myślałam, że hoduję tylko mech Wczoraj przygrzało słoneczko i maleńka ferajna zaczęła łazić po ścianach. Tycie jak ziarenka piasku ślimiątka i jeszcze jakiś kolega lub koleżanka z nóżkami!   Lecąc po Mistrza wcinałam banana, bo nie zdążyłam posilić się w domu. Zagadnął mnie jakiś podpity pan (od dawna) - odpowiedziałam najuprzejmiej jak umiałam i już już miałam uciekać, gdy przeciągając samog łoski powiedział: "Bo pani jest zwiastunem wiosny... Bo pani jest zielona..." Pokazał mi , pomachał i pobiegłam dalej. Gdy zapakowaliśmy się z Mistrzem do autobusu okazało się, że jest awaria - on miał projekt, że ja usiądę obok niego, ale miejsce było zajęte. "Poproszę siadać", "Siedzieć razem" - "Mistrzu, ty siedzisz, ja stoję, miejsce jest zajęte, to jest w porządku" - w kółko i na okrągło i na różne sposoby - "Ty chcesz siedzieć razem, ja chcę stać, pani chce siedzieć".... Łukasz patrzył intensywnie w oczy pani si...
Obraz
# MojaBabcia     - Tak pijemy tą herbatę jak kielicha. - zaśmiała się Babcia. Stuknęłyśmy się więc filiżankami siedząc na jej łóżku. - 100 lat moja wnuczko! - A życzysz mi tyle? - spytałam prowokacyjnie. Babcia namyśliła się, po czym omiotła dłonią pokój i spytała: - A dobrze by ci tu było? Teren jest chyba wystarczający... - Teren mi się podoba, ale nie wiem jaka będzie opieka na tym terenie za kilkadziesiąt lat. - roześmiałam się. - Tu będziesz miała apa... apa... - Apartament? - Nie, no wiesz... tu będzie takie stanowisko obserwacji chorego... - Babcia wskazała ścianę nad ludwikowską komodą. - Wiesz, te urządzenia, które wysyłają sygnały tu i tam i wszyscy wiedzą co się dzieje z... z... - A ty byś chciała mieć tu taką aparaturę? Babcia skrzywiła się tak bardzo, że przez chwilę wyglądała zupełnie jak nie ona. - Nie bardzo.

Dzień Myśli Braterskiej

Obraz
Nigdy nie byłam harcerką, tak jakoś wyszło. Nigdy nie ciągnął mnie mundur, a właściwie, to nawet odpychał. Ciągnął mnie las, namioty, obozy. Ale kobiety z rodziny mówiły, że to dla mnie za trudne warunki, że są alarmy nocne i każą biegać z ciężkim plecakiem wokół obozu, że nocą na warcie każą stać... No to mi się odechciało. Koleżanki z podstawówki dawały radę, ja uwierzyłam, że nie dam. Na pierwszy obóz pojechałam mając 20 lat dzięki bratu. Bez munduru, za to z ciężkim plecakiem, który nosiłam co dzień w nowe miejsce, gdzie na ognisku gotowaliśmy ryż z zanętnikiem i parszywą herbatkę z okruchami lasu. Rozwaliłam wargę i musiałam jechać stopem żeby ją szyć (dziś żałuję, że blizna została tak mała i nikt jej nie widzi). I jakoś dałam jednak radę. I może te dziesięć, dwanaście lat wcześniej też bym dała! I byłabym pewnie kimś trochę innym, trochę może mocniejszym, może miałabym więcej wspomnień - materiału by siebie budować jako osobę silną, która MOŻE i DA RADĘ. Nie na "m...

Pieśń Mistrza

Obraz
"To nie ma sensu To nie ma sensu To nie ma sensu Is maj lajf" (melodia zbliżona do refrenu "Enjoy the silence") Enjoy
Obraz
#MojaBabcia - Babciu, mama przyniosła z kościoła kadzidło. Czy chcesz mieć okadzone mieszkanie? Babcia rozejrzała się nieco zrezygnowana. - Ja nie zabieram głosu w tej sprawie. Powiedz, że jestem tak nieprzytomna, że nie zabieram głosu - powiedziała Babcia wyraźnie z siebie zadowolona i ułożyła się wygodniej w łóżku. - Złoto, kadzidło... To dziś Trzech Króli! - zawołała po chwili. - Ja o tym złocie pamiętam, ale to kadzidło... jakoś mi wypadło z głowy.

Dziś w przychodni.

Przy drzwiach gabinetu, ale i jednocześnie naprzeciwko rejestracji siedzi na krzesełku mocno starszy jegomość. - Przepraszam, czy pan czeka do pani doktor? - pytam. - Ja... ja nie biorę udziału w tej zabawie - rzecze powoli, uśmiechając się ni to dobrodusznie, ni to z ulgą.

Empatia

Obraz
"Łukasz! Zaczekaj Mistrzu! Dziś nie biegam. Boli mnie brzuch. Źle się czuję." Mistrz przystanął, zaczekał i gdy doczłapałam się do niego, ruszył ze mną. Uszliśmy kilka kroków i nagle Łukasz wyprzedził mnie o krok i spojrzał mi w oczy. Bardzo uważnie i z niepokojem. Przyjrzał mi się i znów ruszył ze mną. Po chwili ponowił obserwację. "Tak Łukaszu, źle się czuję. Dlatego nie chcę biegać. Jesteś cudowny".
Obraz
#MojaBabcia "Babciu, wolisz lekarza kobietę czy mężczyznę? Znam obie te osoby i są godne polecenia". Babcia się zamysliła. Wiem jak bardzo nie lubi kontaktów z personelem medycznym, ale tym razem sama zasugerowała konsultację z lekarzem. "Ja tylko bardzo nie lubię, jak lekarz mężczyzna podkreśla kobiecość" - powiedziała w końcu Babcia ze smutkiem.
Obraz
#MojaBabcia "Jak byłam młodsza, wszystko było lepsze" - roześmiała się Babcia odkładając ciasteczko. "Ten aparat już chyba nie działa" - rzekła Babcia z rezygnacją dłubiąc przy aparacie słuchowym i wkładając go sobie do ucha. "O! Odmłodniałam!" - zawołała radośnie chwilę potem. Usiłuję Babci coś powiedzieć, ale po jej minie widzę, że nie dosłyszy. Powtarzam więc ciut głośniej. Raz, i jeszcze raz. "Ładnie poruszasz ustami" - odpowiada Babcia. Wypisz wymaluj Herkules Poirot mówiący "Proszę poprawić sobie krawat" w filmie "Morderstwo w Orient Ekspresie"!

Wieczór dla dorosłych w CNK

Obraz
Dłuuugi wpis o tym jak nie dać się wypalić długotrwałemu związkowi 😜 - czyli jak to wygląda u nas w praktyce oraz co to jest i jak wygląda... WIECZÓR DLA DOROSŁYCH W CNK [Wieczór, światło latarni, w brudnej szybie odbijamy się my - ja i mój mąż. Tomasz ubrany na ciemno, ja - w zieloną bluzę z kapturem naciągniętym na głowę i szary płaszcz, trzymam oburącz aparat fotograficzny] Postanowiliśmy z mężem zatroszczyć się o nasze zdrowie psychiczne, konserwować więź i… takie tam. W związku z tym obiecaliśmy sobie (po raz już nie wiadomo który), że regularnie będziemy urządzać sobie wychodne. Zostawiać w domu niekompatybilny autystyczno-neurotypowy świat trójki naszych dzieci i iść sobie w świat, gdzie ludzie oddają się rozrywce, mają jakieś horyzonty, życie kulturalne i… takie tam. Najczęściej wyborem domyślnym było kino – dostępne również w porach wieczornych, kiedy możemy cieszyć się wolnością od obowiązków rodzicielskich. Wybieraliśmy film, prosiliśmy którąś z Babć o opiekę nad ...
Obraz
#MojaBabcia - Asiu, zobacz tam jest jakieś moje obuwie. Może coś będzie pasować na moją wycieczkę na wieki? - Chcesz się przygotować? - Aha. Tam powinny być takie z obcasikiem… Wyjmuję jasne sandałki, lekko podwyższone. - Nie, tych nie poznaję, to chyba nie te. - Są jeszcze takie – pokazuje Babci czarne półbuty. - Ee nie, strasznie długo bym w nich szła – mówi babcia ważąc je w dłoni – Takie ciężkie… - A te? – wyjmuje kolejna parę, jakieś klapki na koturnie. - Nie, to niepoważne…

Co mężczyźni tracą na nierozumieniu kobiecej perspektywy wobec przemocy seksualnej?

Obraz
1) Jeżeli podobają Ci się „kobiece” kobiety – wiedz, że przemoc seksualna powoduje, że mniej kobiet decyduje się na seksowny wygląd. Być może „paszczur” czy „babochłop”, którego właśnie oglądasz próbuje zapewnić sobie bezpieczeństwo swoim niekobiecym wyglądem. W obcisłej spódnicy i na szpilkach trudniej się walczy lub ucieka (fight or flight). Łatwiej też wpaść w oko jakiemuś macho nie znoszącemu sprzeciwu (przynajmniej według męskiej teorii ). 2) Jeżeli prezentujesz pogląd, że jesteśmy przewrażliwione i przesadzamy – ustawiasz się po stronie „napastników”, a przeciw kobietom. Twoje koleżanki będą Ci się baczniej przyglądać! Jeżeli zamiast na ofiarach, skupiasz się na ruchu feministycznym czy niesprawiedliwości względem mężczyzn - ustawiasz się po stronie „napastników”. To my-ofiary wiemy kiedy łamane są nasze granice i kiedy cierpimy. „Napastnicy” nie mogą tego wiedzieć, więc nie ustawiaj się po ich stronie! 3) Jeżeli lubisz przygodny seks z nieznajomą - wiedz że mniej kobiet c...

W temacie #metoo #jateż

Fakt że jakiś obcy mężczyzna mierzy mnie wzrokiem, puszcza oczko, jedzie samochodem tuż przy krawężniku w tempie mojego marszu lub ni stąd ni zowąd wyrasta mi za plecami dysząc "kochanie". Albo też łapie mnie na dyskotece i sadza sobie okrakiem na biodrach, nazbyt gorliwie wciska w rękę drinka i patrzy czy piję... Doprawdy te wszystkie rzeczy nie robiłyby na mnie żadnego specjalnego wrażenia gdybym nie miała PODSTAW SIĘ BAĆ, prawda? Boli mnie, że tylu mężczyzn zamiast wspierać osoby, które mówią, że doświadczyły przemocy seksualnej zajmuje się rozkminianiem tematu co jest przemocą, a co nią nie jest - czy patrzenie w dekolt się liczy czy nie itp. Nie czas na to Panowie - nie uchodzi, nie wypada, nie lzja! Zamiast skupić się na ofiarach, niektórzy skupiają się na sobie i czy czasem ich ktoś bezpodstawnie nie oskarża o molestowanie. Ok - refleksja nad sobą rzeczą cenną jest, ale zastanów się może co jest w tej akcji ważne, o co wszystkim osobom piszącym "ja też" ch...
Obraz
#MojaBabcia - Gdybyś przyszła pół godziny temu, to być wiedziała, że ja zakładam chór! Cały wieczór śpiewałam! Bo z tymi widziadłami, to je można pokonać. I ja śpiewałam żeby odpędzić je od siebie. I przyszedł taki wielki marynarz i stał w drzwiach, i sięgał aż do framugi, taki był wysoki. I poszedł sobie. I taki malutki zwierzaczek i tak machał łapkami. I ja mu powiedziałam idź już sobie. I poszedł. [...] Asiu, te widziadła, to się jakoś nazywa, prawda? Czy to jest tylko starszych ludzi przypadłość? [...] - Babciu czy ja mogę to opisać i pokazać innym? - Tak, bo jak się człowiek zastanowi, to potem sobie łatwiej radzi. - Ale chodzi mi o to, że ludzie jak to przeczytają, to będą wiedzieć, że masz te widziadła. Czy to nie jest dla ciebie zbyt niedyskretne? - Niedyskretne? Spódnicy nie podnosiłam! ... - W 39. roku dwie wiejskie kobiety kłóciły się na takim zielonym wzgórku. Z jednej strony było pole jednej, z drugiej strony - drugiej. I one "dududu!" na siebi e, i...
Obraz
# MojaBabcia - Jak zamieszkałam w Oleśnicy, to moim zadaniem między innymi był nadzór cmentarzy. W każdą niedzielę chodziliśmy z Jankiem na cmentarz. Chyba nie wspomina tego najlepiej. - A ty - lubiłaś to? - Wiesz, ja do każdej pracy podchodziłam tak, jakbym to robiła dla siebie. A do ludzi tak, jakby to byli moi przyjaciele. Ale niestety nie do dyrektorów dużych obiektów, nie dało się.

Mistrz Zen

Obraz
Dzisiejszy poranek na przystanku, w strugach deszczu: - Łukasz, uważaj i nie potrącaj ludzi! Łukasz pędzi wciskając się we wszystkie możliwe szpary. Pomiędzy panem z teczką, a betonowym koszem na śmieci. Pomiędzy idącymi osobami, a filarem wiaty. Chichocze przy tym wesoło, pląsa i za nic ma moje uwagi. Wsiadamy do autobusu: - Łukasz, wchodzimy razem, spokojnie, nie przepychaj ludzi, dobrze? Elegancja-Francja, wchodzimy. Z tyłu jest wolne miejsce, więc Łukasz się w nie błyskawicznie wpasowuje razem z plecakiem. Obok niego siedzi szeroki gość w grubej dresowej bluzie - nogi szeroko, ręce szeroko, tylko spojrzenie wąskie. Ciasno. Łukasz siedzi grzecznie i nagle - tryk tego pana w przedramię! - Po-pro-szę, poproszę przepychać ludzi.
Obraz
#MojaBabcia - Jakoś ciemno się zrobiło, czy to na pewno ta godzina? - spytała Babcia. - Na pewno ta, jesień idzie niestety - odparłam ze smutkiem. - Ja w takich razach zawsze zwracałam się do Anioła Stróża - tym mnie Babcia trochę zaskoczyła, bo szczególnie religijna nie jest ;) - Anioł nie anioł, jesień i tak przyjdzie, "nie ma na to" - zacytowałam znaną piosenkę. - No właśnie, trzeba mu widać przypomnieć o jego obowiązkach! - rzekła Babcia z teatralnym oburzeniem.

Pieśń Mistrza

Obraz
Jeszcze jeden przebłysk Łukaszowej świadomości: Łukasz rozmacza w pełnej wannie kuleczkę z olejkiem do kąpieli i nagle śpiewa tym swoim anielskim głosem: "W ukryciu płakać będę bo nie wysłuchacie mnie" ciarrryyy Tym razem udało się ustalić, że jest to przeróbka z pieśni religijnej (pewnie sprawka babci ;)) ale czy chciał mi coś przez to powiedzieć???...